12/05/2015

Moje ulubione oczyszczające i wygładzające maseczki do twarzy

  Dzisiejszy post poświęcę moim ulubionym maseczkom. Bardzo lubię maseczki oczyszczające i wygładzające, a jeśli dodatkowo jest to maseczka peel-off to wtedy jest miłość. Używam ich gdy tylko zauważę, że moja cera tego potrzebuje. Jak dla mnie te maseczki są najlepsze. Jeśli jeszcze ich nie znacie to zapraszam do czytania ich krótkich recenzji.


Zdecydowanie maseczka działa tak jak obiecuje producent. Pięknie wygładza i oczyszcza skórę. Pozbywamy się dzięki niej suchych skórek, sebum zostaje ściągnięte, a pory odblokowane. Nie spodziewajcie się jednak głębokiego oczyszczenia porów. Maseczka idealna do lekkiego oczyszczenia. Wszelkie zmiany w postaci krostek zostają złagodzone i zmniejszone. Na pewno po jej użyciu nie czujemy mocnego ściągnięcia skóry i przesuszenia. Jak dla mnie ideał, bo nie podrażnia mojej dosyć delikatnej skóry.


 Maseczka tak samo świetna jak jej poprzedniczka, jednak jest łagodniejsza i delikatniejsza. Cudownie wygładza, lekko oczyszcza. Dużym plusem jest jej dozownik, który pozwala nam na dłuższe używanie maseczki, bo możemy go szczelnie zamknąć. Kolejnym plusem jest jej bardzo przyjemny zapach. Serdecznie polecam. 


 Zdecydowanie jest to maseczka do tak zwanych "Zadań specjalnych". Gdy moja skóra potrzebuje mocniejszego oczyszczenia, zawsze sięgam po nią. Maseczka ta dosyć mocno oczyszcza i zwęża pory, wszelkie zmiany są zmniejszone lekko podsuszone. Nie ma nawet śladu po nadmiarze sebum. Cera jest czysta, rozjaśniona i wygładzona. Jednak po jej użyciu możemy odczuwać lekki dyskomfort ściągnięcia i lekkiego przesuszenia, jednak wszystko to zależy od naszego typu cery. Według mnie ta maseczka jest o wiele lepsza od maseczki oczyszczającej z Ziaji, za którą osobiście nie przepadam. Serdecznie polecam. 


Jeśli miałyście do czynienia z którąś z tych maseczek chętnie poznam Waszą opinię na ich temat ;) A jeśli macie do polecenia jakieś inne maseczki tego typu śmiało piszcie w komentarzach.

Buziaki!!!
Pozytywna28




6 komentarzy:

  1. jakoś nie mam do masek cierpliwości ale lubie te błotne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na chwilę obecną nie mam ulubionej maseczki do twarzy:(

    OdpowiedzUsuń
  3. ja wlasnie szukam maseczek idealnych :D teraz kupialm bielende, ktora jest wychwalana.. zobaczymy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jestem fanką naturalnych masek :)

    Moi trzej faworyci, to maska z błota od White Flowers (czyste, stuprocentowe błoto z Morza Martwego), zielona glinka wymieszana z olejem rycynowym (do kupienia na wagę w mydlarniach i zielarniach - olej także) i maseczko-peeling z pestek malin (tak, same pestki z malin, ususzone) od Ol'Vity :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Okiem Pozytywnej28 , Blogger