8/23/2016

A co jeśli pada deszcz? - kosmetyki brązujące Kolastyna Luxury Bronze


Wyjeżdżasz na wakacje, w planach masz relaks i opalanie. Na miejscu okazuje się, że jednak pogoda nie jest taka jak miała być, zamiast pięknego słońca masz deszcz 24h na dobę.
Co robić? Przecież miałaś takie plany. Twoje koleżanki opalone, a Ty lekko muśnięta promieniami słońca.
Jest na to sposób! Twoja opalenizna będzie piękna i złocista dzięki kosmetykom Kolastyna z serii Luxury Bronze.
Jesteście ciekawe tych produktów?
Zapraszam do czytania.



Kosmetyki Kolastyna Luxury Bronze to seria samoopalaczy do twarzy i ciała, które pięknie podkreślają i podbijają naszą opaleniznę. Dzięki nim nasze ciało nabierze pięknego brązowo - złotego koloru. Produkty te mają fantastyczną formułę, a dodatkowo przepięknie pachną kakao. 
Dzięki zawartości masła kakaowego i masła shea mają właściwości nawilżające, odżywiają i wygładzają skórę, chronią ją przed nadmiernym wysuszeniem, zaś zawarty w nich kompleks witaminowy bogaty w akntyoksydanty wspomaga przywrócenie skórze równowagi oraz opóźnia powstawanie zmarszczek.
  

Teraz krótko omówię produkty i przedstawię Wam moją opinię na ich temat. 

Kolastyna Luxury Bronze, balsam brązujący do ciała, jasna karnacja - bardzo przyjemna konsystencja balsamu, nie jest za gęsty ani za rzadki. Za serce chwycił mnie jego zapach, myślę że śmiało możemy porównać go do zapachu Masła Kakaowego z Ziaja. Po zrobieniu dokładnego peelingu nóg nałożyłam go na skórę i totalnie zachwyciłam się jego działaniem. Nogi miałam bardzo lekko opalone, a po balsamie nabrały bardziej złocisto - brązowego koloru, fantastycznie ten odcień wyglądał z bielą. Nie miałam problemu z żadnymi smugami, a było to moje pierwsze starcie z tego typu produktami. Myślę, że ten balsam zagości u mnie na dłużej. Zdecydowanie polecam. 



Kolastyna Luxury Bronze, samoopalacz w kremie do twarzy i ciała, jasna karnacja - niestety tutaj nie mogę Wam napisać jak ten produkt spisał się na twarzy, gdyż bałam się go użyć. Jak wiecie posiadam bardzo wrażliwą skórę, więc produkt ten mógł mnie podrażnić. Dodatkowo jako totalny laik w kwestii kosmetyków do samoopalania bałam się, że mogę zrobić sobie nim krzywdę. Nie mniej jednak jako krem do ciała spisał się fantastycznie. Tak jak poprzedni produkt ma fantastyczną konsystencję, jednak ten jest bardziej gęsty. Zapach równie obłędny. Kremu używałam do ciała, efekty były równie cudowne jak przy użyciu balsamu. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem, oczywiście pozytywnym.


Kolastyna Luxury Bronze, samoopalacz w spray'u do twarzy i ciała - tak jak jego poprzednicy ma cudowny zapach. A jego formuła i sposób aplikacji to sama przyjemność. Spray rozpyla się mgiełką, jest bardzo delikatny, nie ma tutaj mowy o strumieniu produktu który spływa po ciele. Nie jest to typowy spray podobny do wody, a raczej coś jak bardzo delikatny i przyjemny olejek. Myślę, że z tych wszystkich produktów do opalania, które otrzymałam to właśnie on najbardziej przypadł mi do gustu. Jego aplikacja jest bananie prosta i na pewnie nie zrobimy sobie nim krzywdy.
Myślę, że będę używać go cały rok do lekkiego opalenia i podkreślania kolorytu skóry.


Czas na krótkie podsumowanie.
Zacznijmy od tego, ze nigdy nie miałam do czynienia samoopalaczami czy balsamami brązującymi. W sumie nawet nie planowałam kupować tego typu produktów, ale bardzo ucieszyłam się gdy dostałam możliwość przetestowania ich. Produkty mają piękne opakowanie co dla Nas, blogerek jest dosyć istotne. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie ich przepiękny zapach, bo słyszałam że zazwyczaj tego typu produkty po prostu śmierdzą. Działanie produktów jest na prawdę świetne, bo skóra została przepięknie muśnięta "opalenizną", a sama aplikacja była banalnie prosta.

Jeśli nigdy nie testowałyście podobnych produktów, a jesteście ich bardzo ciekawe to na start polecam Wam właśnie serię Luxury Bronze od Kolastyny.

Jeśli znacie te produkty to chętnie poznam Waszą opinię na ich temat.

Buziaki!!!
Pozytywna28

5 komentarzy:

  1. Kolastyna ma fajne produkty :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak ostatnio myślałam, że muszę cos takiego kupić na zimę, bo jednak taka blada wyglądam choro. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Również posiadam balsam brązujący z Kolastyny, tylko z innej serii i także jestem bardzo zadowolona :)

    http://juliaparzych.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam wiele o tej serii i każdy jest zadowolony, mnie tylko zastanawia, jak ze stosowanie tego produktu na ciało i twarz? Ja bym tego nie zrobiła, bo bym się bała, że zniszczę sobie skórę

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Okiem Pozytywnej28 , Blogger