2/17/2017

Wyrównanie kolorytu, rozświetlenie czy słoneczny blask? Bazy pod makijaż w kulkach od Bielenda Make-up Akademie

Baza pod makijaż to kosmetyk który zdecydowanie króluje w mojej kosmetyczce, chociaż ostatnio zdradziłam ten produkt ze zwykłym kremem. Gdy tylko zobaczyłam nowe bazy od Bielendy, totalnie się zakochałam. Wyglądają przepięknie, intrygują perełkami zatopionymi w żelu. A co z działaniem? Zapowiadały się świetnie, ale czy jest z tego miłość?

Jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdziły? Zapraszam dalej.
W przesyłce od Bielendy znalazłam wszystkie 3 bazy które mają w ofercie:
  • Bronze base - efekt słonecznego blasku 
  • Lumiere base - efekt rozświetlenia
  • Perl base - efekt poprawy kolorytu


Każda z baz zamknięta jest w szklanym opakowaniu z pompką. Znajdziecie tam 30g żelu z zatopionymi perełkami. Koszt bazy to ok. 30zł w drogerii Rossmann.






Bazy z efektem słońca trochę się bałam. Jak widzicie po wyciśnięciu widzimy lekko pomarańczowy żel ze złotymi drobinkami, a że ja należę raczej do tych bardziej bladych to raczej byłam na nie. Jednak musiałam ją dla Was przetestować, bo wyglądała intrygująco. Baza mnie bardzo zaskoczyła, bo po dokładnym  rozsmarowaniu jej nie ma efektu pomarańczowej twarzy czy plam. Ma za to delikatny połysk, właśnie ten słoneczny blask. Po nałożeniu podkładu skora wygląda jakby muśnięta/opalona bronzerem. Byłam pod wrażeniem, postanowiłam jednak podarować ją mamie, bo ma ciemniejszą karnację. Wygląda cudownie, fantastycznie podkreśla koloryt, podbija opaleniznę. Makijaż na niej prezentuje się o wiele lepiej, wszystkie produkty (również te suche) pięknie się ze sobą łączą i stapiają w całość, a jego trwałość jest wyraźnie przedłużona. Zdecydowanie polecam.


Baza rozświetlająca ma zatopione w sobie białe perełki, po wyciśnięciu produkt jest koloru białego ze srebrnym połyskiem. Po nałożeniu go na twarz widać tylko delikatny błysk w chłodnej, srebrnej tonacji. Nie ma mowy o żadnych drobinach czy brokacie na twarzy. Jedyne co zaskoczyło mnie w tej bazie to jej zapach, jest dosyć męski. Kojarzy mi się z balsamem po goleniu. Jednak bardzo szybko się ulatnia i nie czuć go. Po nałożeniu podkładu nasza skóra jest pięknie rozświetlona, świeża, pięknie odbija światło. Coś pięknego. Tak jak w przypadku poprzedniej bazy tutaj również przedłużona jest trwałość makijażu, a produkty pięknie się ze sobą łączą.


Baza z efektem wyrównania kolorytu to mój zdecydowany faworyt z pośród całej trójki. Przepiękny lekko różowy kolor, który delikatnie rozświetla, faktycznie widać ten efekt wyrównania kolorytu. Skóra jest wypoczęta, rozświetlona, promienna. Cudowny efekt i szczerze mówiąc na chwilę obecną nie wyobrażam sobie mojego makijażu bez niej. Tak jak w wypadku poprzednich baz tutaj też mamy widocznie przedłużoną trwałość makijażu, inne produkty o wiele lepiej wyglądają na skórze, ładnie się ze sobą stapiają. Pierwszy raz cały dzień u mnie wytrzymuje róż i bronzer w cudownym stanie. Sam podkład wygląda o wiele lepiej i dłużej się utrzymuje. Zdecydowanie Wam polecam.


Przy każdej bazie zamieściłam Wam składy produktów, bo zauważyłam że lekko się różnią. Ja niestety nie nie znam się na tym, ale staram się unikać produktów z parafiną i tutaj jej nie zauważyłam. Używam tych produktów od miesiąca i nie zauważyłam aby stan mojej skóry uległ pogorszeniu. Nie zauważyłam aby moja cera uległa zapchaniu, nie pojawiły się żadne krostki.

Tak jak już wspominałam, trwałość makijażu jest widocznie przedłużona, bez problemu wytrzymuje wszystko w przepięknym stanie nawet ok. 10h. (dłużej nie testowałam). Produkty suche typu bronzer, róż i rozświetlacz pięknie się wtapiają w skórę i delikatnie łączą. Są widocznie przez cały dzień.

Jestem zakochana w tych bazach i na 100% kupie nowe, gdy tylko wykończę te. Na pewno zagoszczą w mojej kosmetyczce na stałe.

Znacie bazy do Bielendy? Jeśli tak to chętnie poznam Waszą opinię na ich temat. Piszcie w komentarzach :*


Buziaki!!!
Pozytwna28


28 komentarzy:

  1. o ile brązowa jakoś się różni to dwie pozostałe ... są takie same :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jest różnica zdecydowanie :D Może tego nie widać na zdjęciach, ale różowa faktycznie wyrównuje koloryt, taki photoshop w butelce :D
      A rozświetlająca daje taki glow i błysk ;)

      Usuń
    2. Chętnie wypróbowałabym ktoras z tych rozświetlających. Ale zgadzam sie z Łukaszem ze niestety na zdjęciu to efektem odróżnia sie jedynie brązowa. Swoja droga chyba polecę ja mamie, ma ciemna karnacje i trochę ożywi jej to buzie:)

      Usuń
  2. Widziałam je nie raz na blogach czy na instagramie. Ostatnio nawet widziałam je w Rossmannie :) kusiły mnie ale nie wiedziałam którą wybrać. Na pewno odpada ta brązująca ... jestem blada :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam różową, jak dla mnie jest najlepsza spośród całej 3 :)

      Usuń
  3. Chciałabym przetestować tą różowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie różowa jest najlepsza, polecam ;)

      Usuń
  4. Fajnie wyglądają :) Chętnie bym wypróbowała ;) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Te bazy widuję na Insta i blogach, najbardziej kusi mnie właśnie różowa wersja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba musiałabym przetestować, bo zdjęcia nie oddają ich właściwości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam :* ciężko uchwycić efekt na zdjęciu :D

      Usuń
  7. Chętnie się skuszę na tą z efektem wyrównującą kolorytu.Pozdrawiam cieplutko:)

    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam, bo jest najlepsza :) Buziaki :*

      Usuń
  8. lovely blog :)
    have a nice weekend :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozswietlenie i poprawa kolorytu to dwie buteleczki, na które mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam w szczególności tą poprawiającą koloryt, bo to moja ulubiona :*

      Usuń
  10. Na promocji -40% w Rossmannie kupiłam wersję rozświetlającą i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na promocji w Rossmannie niestety się na nie nie załapałam :D

      Usuń
  11. A powiedz mi jak z widocznością porów? Któraś redukuje ten efekt? :)
    Będę śledzić Twojego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może delikatnie radzi sobie z tym ta wyrównująca koloryt ;) Fakt, nie zwróciłam uwagi używając ich na ten aspekt :/
      Ale zdecydowanie wyrównująca koloryt pełni funkcję takiego photoshopa w butelce :D

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź

      Usuń

Copyright © 2016 Okiem Pozytywnej28 , Blogger